minimalizm...

18:41

Kilka dni temu zaczęłam się zastanawiać do jakiej grupy mogę przyporządkować mój styl.
Cenię minimalizm, lubię proste połączenia, które nie wyróżniają się z tłumu. Być może to błąd, bo podobno każda blogerka pokazuje to samo i żeby ,,zaistnieć” trzeba być wyjątkowym. Ja nie chcę być wyjątkowa. Nie umiałabym odnaleźć się w piórach, czy różnorakich połączeniach wszystkich możliwych kolorów i wzorów. Wychodzę z założenia, że będę pokazywać to, co lubię, to, co faktycznie noszę na co dzień. Bo w tym czuję się najlepiej i przede wszystkim jestem sobą! Nie oznacza to jednak, że nie lubię ekperymentować. Eksperymentowanie sprawia mi cholerną przyjmność, z której nie umiałabym nigdy zrezygnować. Gdybym mogła, to cały dzień umiałabym przesiedzieć w sklepach kompletując ze sobą przeróżne ubrania. A najfajniesze w tym wszystkim jest to, że wszystko zależy od dnia, od nastroju, od pogody. Jest dzień, że mam ochotę na dresy, adidasy i zero makijażu, a jest dzień, że od rana mogę stać przed lustrem, malować się, żeby włożyć sukienkę, szpilki i po prostu ładnie wyglądać. Za to kocham modę, bo jak nic innego daje nam możliwość pokazania swojej osobowości. To bez wątpienia miłość największa, która trwa od małego i która nie oczekuje niczego w zamian ;)

bluzka - new yorker



You Might Also Like

6 komentarze

  1. super wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pozdrawiam koleżankę z grupy!
    nie wiedziałam, że też pochodzisz z Gorzowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie, nie pochodzę z Gorzowa. Wylądowałam tam przez przypadek :D

      Pozdrawiam również

      Usuń

Visits

Obserwatorzy