Now is good

16:04



Miałam w planach zupełnie inny post, ale doszłam do wniosku, że prócz pokazywania wrodzonego zakupoholizmu, są też inne rzeczy warte przekazania. Moja współlokatorka poleciła mi film Now is good. Wszystko zaczęło się od tego, że zobaczyłam jej wpis na facebooku. Pomyślałam - spoko, kolejny wyciskacz łez, który na 100% nie przebije mojej Szkoły uczuć. Nie ma szans, bo dla mnie Szkoła uczuć, to mistrzostwo, najlepsze i najpiękniejsze, co mogło powstać, poza tym jak włączyłam mówię, hm..Dakota Fanning, czy ona podoła takiej roli? Podołała. Niby nic, prosta historia. Choroba - miłość - śmierć. Na świecie co 5 minut życie pisze podobny scenariusz, ale gdy film się skończył nie mogłam się otrząsnąć przez dobre kilkanaście minut.  Być może ruszyło mnie to tym bardziej, że jestem w tym temacie każdego dnia. Śledzę nie tylko blogi modowe, ale także blogi osób, które chcą na chwilę zapomnieć o chorobie i piszą swoje niesamowite historie. Historie przepełnione emocjami, siłą walki i przede wszystkim optymizmem, o którym tak często zapominamy. Kiedyś chciałam spróbować swoich sił w hospicjum dla dzieci. Myślałam, że dam radę, ale nie byłam w stanie przekroczyć nawet progu budynku. Zdecydowałam więc obrać inną drogę niesienia pomocy, małej, bo małej, ale zawsze coś. Jestem w Bazie Dawców Szpiku i jednym z moich marzeń jest telefon z wiadomością, że mogę pomóc.
Moi Drodzy, korzystając z okazji, że na moim blogowym liczniku wybije niedługo 20 tysięcy wyświetleń, zachęcam Was także do takiej rejestracji. Nic nie kosztuje, a może pomóc ;)










You Might Also Like

3 komentarze

  1. Szczytny cel !!! Gratuluję udziału w DKMS- sie jak również uroczej stylizacji. Pozdrawiam :-D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo szczytna akcja.
    A w tej sukience wyglądasz uroczo :))

    OdpowiedzUsuń

Visits

Obserwatorzy