Call my name

19:39

Dzisiejsza inspiracja wzięła się z piosenki, która chodzi za mną od kilku dni. Ja jednak w przeciwieństwie do Cheryl Cole, zamiast krótkiego topu wybrałam czarną ramoneskę i koszulę, ponieważ pogoda za oknem nie sprzyja już letniemu szaleństwu :-)
Główną rolę odegrał dzisiaj bez wątpienia dół mojej stylizacji, na który polowałam od dawna i dopiero kilka dni temu trafiłam wreszcie na swój rozmiar. Cheryl w swoim teledysku postawiła na więcej kolorów, ja natomiast wybrałam tradycyjną mieszankę – biel i czerń. Są to pierwsze tego typu spodnie, które znalazły się w mojej szafie, ponieważ do tej pory stawiałam tylko i wyłącznie na jeden odcień. Pojawiło się też wiele pytań odnośnie dodatków i odpowiedniej góry, ale po szybkim przeglądzie mojej szafy znalazłam kilka marynarek i bluzek, które mam nadzieję sprawdzą się w duecie ze spodniami. Przypominają one trochę opisaną we wcześniejszym poście kolekcję Antoni & Alison. Projektant – materiał – paleta kolorów i kilka ruchów„pędzlem” w połączeniu tworzą coś, co później zapełnia sklepowe półki, a od kilku dni także i moją ;)


spodnie- h&m, buty- ccc, ramoneska - stradivarius


You Might Also Like

4 komentarze

  1. wyglądasz przeslicznie!

    u mnie do wygrania dowolny ciuch z kolekcji, zapraszam: http://madame-chocolate.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietnie wygladasz!Spodnie sa genialne!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Visits

Obserwatorzy