Holiday :)

12:57

Nareszcie za oknem słońce. Słońce, które świeci przez cały dzień, bez żadnych przerw na chmury, czy deszcz. W końcu mogę wskoczyć w swój strój kąpielowy, wziąć koc i iść na plażę opalić swoją bladą twarz. Tak się szczęśliwie składa, że mam sporo miejsc do wyboru, bo mieszkam wśród kilku pięknych jezior, dlatego nic więcej do szczęścia w te letnie dni nie jest potrzebne.
A jaki strój jest najlepszy na plażę? Ja postawiłam zdecydowanie na luz. Miało być wygodnie, szybko, bez strojenia, malowania się i całej masy innych rzeczy, które towarzyszą nam zawsze przed wyjściem. Wybrałam dwie ręcznie robione krótkie sukienki,które naprawdę długo czekały na ten moment. Muszę przyznać, że wcześniej nie nosiłam tego typu ubrań. Dopiero w tym sezonie pokochałam je tak bardzo, że w mojej szafie pojawiły się aż 3 bluzki i dwie sukienki robione własnoręcznie przez moją babcię. Są naprawdę bardzo wygodne, przewiewne i w sam raz na upalne dni. Bluzki można nosić do wszystkiego, a sukienki idealnie sprawdzą się na spacer po plaży, czy leżakowanie nad jeziorem. Najlepsze w nich jest to, że możemy je zrobić zgodnie z naszym upodobaniem. Cechuje je niesamowity indywidualizm, co bardzo cenię w modzie. Dzięki temu jesteśmy rozpoznawalni w tłumie, a także pozostajemy w czyjejś pamięci.
W swojej plażowej stylizacji wykorzystałam biel i czerń. O bieli pisałam w ostatnim poście, więc dzisiaj dodam tylko, że w tym sezonie, to zdecydowanie moja ulubiona barwa! Jeżeli chodzi o czerń, to kolor ten jest obecny w modzie niemal od zawsze i powraca na wybiegi jak bumerang. Mała czarna, to nieodzowny element w każdej damskiej szafie.
To właśnie czarne fraki, garnitury, czy krótkie sukienki zapisały się na stałe w kanonie mody. Kolor ten stanowi bowiem dodatek do luksusu i elegancji. Inwestycja w czarne rzeczy jest bardzo opłacalna, ponieważ możemy mieć pewność, że posłużą nam one kilka sezonów. Pozdrawiam ciepło :)









You Might Also Like

0 komentarze

Visits

Obserwatorzy