New look


Zmian ciąg dalszy. Jak widzicie, tym razem na blogu. Długo zajęło mi znalezienie osoby, która podjęłaby się tego zadania. Na szczęście pewnego razu, dzięki poczcie pantoflowej, z nieba spadła mi Marta - autorka bloga - www.bloggroszkowej.plZrobiła wszystko tak, jak sobie zaplanowałam, za co jestem Jej cholernie wdzięczna. Oczywiście, jest jeszcze kilka rzeczy, które musimy poprawić, ale jak wiadomo - nie od razu Rzym zbudowano! Małymi krokami sprawimy, że w końcu będzie idealnie!

Marto, dziękuję, że tak szybko ogarnęłaś dla mnie to wszystko i tak dzielnie znosiłaś mój brak wiedzy komputerowo-programowej ;) 

A jeżeli chodzi o moją dzisiejszą stylizację, to od góry do dołu - same przeceny. Sukienka 29 zł, buty 25 zł, kapelusz również upolowany po niższej cenie.  Nie jestem w stanie przypomnieć sobie, ile kosztował, bo kupiłam go dość dawno, ale pamiętam, jaka byłam szczęśliwa, gdy na metce zobaczyłam napis MINUS ileś tam procent. Jeżeli chodzi o obuwie, to identyczne możecie znaleźć w sklepie DeeZee, za 19, 99 (LINK ).

Spokojnego tygodnia.
A.
sukienka - Bershka, buty - CCC, kapelusz - Reserved
Read more >

Black day



"You can wear black at any time. You can wear it at any age. 
You may wear it for almost any occasion" 
Christian Dior

bluzka, kapelusz, pasek - h&m, buty - deezee, spodnie - atmosphere

Read more >

Outfit of the day


pewnością każdy z Was ma w swojej kolekcji rzeczy, w których czuje się najlepiej i bez których nie mógłby się obejść. Dla jednych jest to mała czarna, dla innych są to torebki lub wygodne dresy. Ja z racji tego, że za 2 dni mój blog obchodzi trzecie urodziny również postanowiłam stworzyć sobie listę moich klasyków. I mimo że przez te 25 lat nagromadziłam niesamowicie dużą ilość ubrań (niektóre do tej pory nie ujrzały światła dziennego), to od razu wiedziałam, co zawsze będzie można znaleźć w moim bagażu!

Po pierwsze - buty. I tu na pierwszym miejscu uplasowały się oczywiście mokasyny, buty typu slip on, zwykłe białe trampki, a w wakacje – klapki. Wiem, że zdarza mi się także wrzucać zdjęcia w szpilkach ( jestem posiadaczką „aż” 2 par!), bo uważam, że i takie kobieta w swojej szafie mieć powinna. Ale jednak, to płaskie obuwie jest moim numerem jeden. Będąc w Poznaniu często śmigam tramwajami, autobusami, ciągle jestem w biegu, dlatego dla mnie, najlepsza opcja, to buty przede wszystkim wygodne oraz takie, w którym czuję się pewnie i nie muszę ciągle patrzeć pod nogi, bo jak wiadomo nasze chodniki przypominają czasami ser szwajcarski, a ja potrafię potykać się nawet na równej, jak lód powierzchni.

Po drugie - dżinsy. Obowiązkowo czarne i niebieskie. I tu klasyk - big stary, proste, bez udziwnień, które po wyciągnięciu z szafy za 10 lat (mam nadzieję) dalej będą pasowały jak ulał. Kolejny wybór, to oczywiście dżinsy typu boyfriend. Dla mnie to nic innego, jak po prostu dżinsy w formie maksi - za duże, za długie i przede wszystkim za luźne. I najważniejsze - rurki z dziurami na kolanach. I mimo że ostatnio usłyszałam od sąsiadki, że wyglądam w nich, jak z ubogiej rodziny, nic nie poradzę. Lubię je i w sumie to one zajmują większość półek w mojej szafie.

Po trzecie - kapelusz. O tak, moja nowa miłość. Przecudowna rzecz, szczególnie latem. I żałuję, że przekonałam się do nich dopiero w tym roku. Idealnie może zastąpić nam okulary oraz…fryzjera. Serio, możemy z powodzeniem odpuścić sobie układanie włosów, czy modelowanie. Wystarczy zarzuć go na głowę i z powodzeniem możemy ukryć wszystkie niedoskonałości :)

Po czwarte - biały t-shirt i koszula. Nie ma nic bardziej uniwersalnego i ponadczasowego w modzie. Ja swoje białe koszulki często podkradam z szafy mojego taty. Możemy je łączyć na przeróżne sposoby. Sprawdzą się zarówno w wersji sportowej,  jak i tej bardziej eleganckiej. Uwielbiam, jak łączy je Majka Sablewska. Zestawione z rurkami,  luźnymi marynarkami lub skórzanymi kurtkami, kapeluszem i jakąś fajną biżuterią zagwarantują z pewnością modowy sukces. 
Koszula, którą Wam dzisiaj pokazuję, kupiona została na wyprzedaży za 39 zł ;)

Po piąte – ramoneska. Zastąpiła mi wszystkie marynarki. Gdyby zimy były u nas tak łagodne jak na wyspach, nosiłabym ją cały rok!

I po szóste (uff, zmieściłam się) – maxi. Od spódnic po sukienki. Są niezwykle kobiece, lekkie, zwiewne, po prostu idealne na upalne dni.

Pozdrawiam 
A.

koszula - Reserved, klapki - h&m (również przecenione z 79 zł na 20),  okulary - Pepco
Read more >

Today's



  sukienka -  Bershka


,,You can find inspiration in everything. If you can't, then you're not looking 
properly" Paul Smith

Read more >

Changes

                                              Florence + The Machine - You've Got the Love




bluzka, kapelusz - H&M, sukienka - allegro, buty, ramoneska- Stradivarius

 

Dwa tygodnie temu miałam swoje absolutorium, na które czekałam od matury! Jestem na ostatniej prostej, aby ukończyć mój UAM w Poznaniu i czuję wewnętrzną dumę, że dopięłam swego, mimo stresu, łez i częstego zaciskania zębów. Od liceum wiedziałam, że to właśnie na tej uczelni chcę studiować i zrobię wiele, żeby tak się  stało. I wiecie co? Warto czasami mieć swój cel i dążyć do niego, nawet jak jest trudno, nawet jak rzucają pod nasze nogi liczne kłody. Ale wraz z końcem studiów, kończy się również pewna epoka. Epoka beztroskich lat, gdzie jedynym zmartwieniem była sesja, kolokwia, prezentacje, czy przypomnienie sobie w ostatniej chwili o niezapłaconych warunkach :-) I ten moment, kiedy zdajesz sobie sprawę, że wkraczasz w dorosłość, momentami paraliżuje, bo nadszedł czas zmian. Zaczynam kolejny etap w moim życiu. I nie wiem jeszcze, co przyniesie jutro, ale wiem, że niedługo chcę wylecieć w końcu(!) do mojej ukochanej Irlandii. Na dłużej...A może już na stałe? Czas pokaże. I pewnie niektórzy stwierdzą, że mając trzy dyplomy, nie muszę nigdzie wyjeżdżać, to wyjątkowo mam to gdzieś. Praca za biurkiem i wyścig szczurów nie jest dla mnie. Póki nie mam kredytów do spłacenia, dzieci mi nie płaczą, to chcę wsiąść w samolot i lecieć do miejsca, w którym czuję się dobrze. Chcę poznawać nowych ludzi, kulturę. Chcę uczyć się języka w praktyce, nie tylko w teorii. Chcę wieczorami oglądając cumujące w porcie statki sączyć zimnego Guinnessa. Chcę w drodze do pracy delektować się poranną kawą na ławce w St. Steven's Green ParkChcę stołować się w mojej ukochanej knajpce Jimmy Chung`s, gdzie za 10 euro można jeść, jeść i jeść. Chcę oddawać się zakupowemu szaleństwu w Primarku. W weekendy jeździć na południe Irlandii i rozkoszować się jej widokiem, gdzie z jednej strony góry, z drugiej ocean, a w oddali klify niczym z widokówki.  Po prostu czerpać garściami. Czas nie oglądać się za siebie, czas zmienić wszystko i iść śmiało do przodu. Mam nadzieję, że wszystkie moje plany ułożą się tak, jak tego chcę, że przyszłe, dorosłe problemy będą tak proste w rozwiązaniu, jak moja dzisiejsza stylizacja, a każdy dzień będzie nową przygodą, która zapisze w mojej głowie mnóstwo pozytywnych wspomnień ;)

Pozdrawiam
A. 
Read more >

Blue Jeans

Lana Del Rey - Blue Jeans 



 ,,Jeans represent democracy in fashion"
Giorgio Armani

bluzka , spódnica - Stradivarius

Read more >

Weekend time


,,I always feel that if you’re gonna be uncomfortable and unhappy in something, just because you think it’s in or it’s chic, I would advise you to be happy rather than well-dressed. It’s better to be happy” -  Iris Apfel



buty - DeeZee, spodnie - h&m, bluzka - bershka



Read more >